Freerolls
| Nazwa | Data |
|---|---|
| Paradise €100 Freeroll | dzisiaj 05:00 |
| $50 Freeroll | dzisiaj 09:30 |
| 50$ Beginners Freeroll | dzisiaj 12:00 |
| $50 Beginner Freeroll | dzisiaj 13:00 |
| Paradise €75 Freeroll | dzisiaj 14:00 |
Nasi partnerzy
MF sprawdzi, czy serwisy aukcyjne to hazard
/2009-03-24/
Resort finansów przyjrzy się internetowym serwisom aukcyjnym, oferującym zakup atrakcyjnych towarów w bardzo niskiej cenie. Zamierza sprawdzić, czy w świetle przepisów działalność taka nie jest de facto grą losową, czyli hazardem – poinformowało radio RMF FM.
Pierwszy z tego typu serwisów zaczął działać w Polsce latem ubiegłego roku. Ceny, za które można kupić tam towary, po prostu zwalają z nóg np. 32-calowy telewizor za 200 złotych. Pytanie, dlaczego oferowanie tak tanich produktów się komukolwiek opłaca?
Okazuje się, że serwisy te zarabiają głównie na uczestnikach licytacji, którzy lubią hazard. Najpierw trzeba się bowiem zarejestrować, a później kupić określoną liczbę punktów, które pozwolą wziąć udział w licytacji upragnionego przedmiotu. Jeden punkt to koszt około złotówki i za każdym razem, gdy podbijamy cenę produktu nawet o dziesięć groszy, tracimy właśnie taki punkt. Co więcej, każde podbicie przedłuża czas trwania aukcji, który jest ściśle określony.
Tak naprawdę internauta, podbijając tą kwotę, cały czas ponosi koszty, niezależnie od tego, czy ta aukcja dojdzie do skutku czy nie. W praktyce naszą najwyższą ofertę zawsze ktoś może przebić, tym bardziej, że serwis oferuje specjalny program - automat, który zrobi to za nas, nawet gdy nie będzie nas przy komputerze.
Urzędnicy resortu finansów chcą sprawdzić, czy aukcje nie są w świetle przepisów hazardem. Bo ten jest w Internecie zakazany. - Wówczas kierujemy sprawę do urzędu skarbowego, który ukarze podmiot, który taką grę urządza – powiedział w RMF Witold Lisicki, rzecznik Służby Celnej.
To ciekawe stwierdzenie… Wiadomo bowiem, że hazard internetowy w czystej postaci (poker, kasyna, bukmacherka) w Internecie kwitnie, a żadna z firm, która oferuje polskojęzyczne seriwsy z tego typu rozrywką, nie została dotychczas ukarana. Haczyk tkwi w tym, że nie rejestrują się one w Polsce, działają zaś na mocy zezwoleń w innych krajach Unii Europejskiej. Czyżby więc serwisy aukcyjne, które chcą działać zgodnie z polskim prawem, miały stać się pierwszymi ofiarami walki naszych władz z hazardem w sieci?
Przedstawiciel jednego z portali, który ma już 80 tysięcy użytkowników, zapewnia, że firma działa zgodnie z polskim prawem. Przekonuje, że ich specyficzne aukcje to nie hazard, a jedynie nowy sposób sprzedaży.
Pierwszy z tego typu serwisów zaczął działać w Polsce latem ubiegłego roku. Ceny, za które można kupić tam towary, po prostu zwalają z nóg np. 32-calowy telewizor za 200 złotych. Pytanie, dlaczego oferowanie tak tanich produktów się komukolwiek opłaca?
Okazuje się, że serwisy te zarabiają głównie na uczestnikach licytacji, którzy lubią hazard. Najpierw trzeba się bowiem zarejestrować, a później kupić określoną liczbę punktów, które pozwolą wziąć udział w licytacji upragnionego przedmiotu. Jeden punkt to koszt około złotówki i za każdym razem, gdy podbijamy cenę produktu nawet o dziesięć groszy, tracimy właśnie taki punkt. Co więcej, każde podbicie przedłuża czas trwania aukcji, który jest ściśle określony.
Tak naprawdę internauta, podbijając tą kwotę, cały czas ponosi koszty, niezależnie od tego, czy ta aukcja dojdzie do skutku czy nie. W praktyce naszą najwyższą ofertę zawsze ktoś może przebić, tym bardziej, że serwis oferuje specjalny program - automat, który zrobi to za nas, nawet gdy nie będzie nas przy komputerze.
Urzędnicy resortu finansów chcą sprawdzić, czy aukcje nie są w świetle przepisów hazardem. Bo ten jest w Internecie zakazany. - Wówczas kierujemy sprawę do urzędu skarbowego, który ukarze podmiot, który taką grę urządza – powiedział w RMF Witold Lisicki, rzecznik Służby Celnej.
To ciekawe stwierdzenie… Wiadomo bowiem, że hazard internetowy w czystej postaci (poker, kasyna, bukmacherka) w Internecie kwitnie, a żadna z firm, która oferuje polskojęzyczne seriwsy z tego typu rozrywką, nie została dotychczas ukarana. Haczyk tkwi w tym, że nie rejestrują się one w Polsce, działają zaś na mocy zezwoleń w innych krajach Unii Europejskiej. Czyżby więc serwisy aukcyjne, które chcą działać zgodnie z polskim prawem, miały stać się pierwszymi ofiarami walki naszych władz z hazardem w sieci?
Przedstawiciel jednego z portali, który ma już 80 tysięcy użytkowników, zapewnia, że firma działa zgodnie z polskim prawem. Przekonuje, że ich specyficzne aukcje to nie hazard, a jedynie nowy sposób sprzedaży.
Dodaj komentarz
| Nick: | |
| Token: | |
|
|
|
| Dodaj |




Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy